Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczestnik - Marigolden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczestnik - Marigolden. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 sierpnia 2011

„Hurt Locker. W pułapce wojny”, reż. Kathryn Bigelow


Może ten film był swego czasu potrzebny Amerykanom, ale reszcie świata już niekoniecznie. Sześcioma Oscarami został nagrodzony niemal pozbawiony fabuły, ciągnący się przeszło dwie godziny zlepek scen z życia amerykańskich saperów ratujących, mniej lub bardziej skutecznie, ale zawsze ofiarnie, bezbronnych irackich cywili zagrożonych zamachami szalonych pobratymców (o co chodzi, film nie mówi, bo nie to jest jego tematem). Ekipa sklecona jest, niczym czterej pancerni, w myśl zasady: dla każdego coś miłego. Na pierwszym planie amerykański do szpiku stereotypu redneck (idealny w tej roli Jeremy Renner), na drugim, dla równowagi, wystraszony blondasek oraz czarnoskóry, na trzecim głuptas z sercem na dłoni, opowiadający zza biurka głodne kawałki o tym, jak należy radzić sobie w terenie. Coś niby się między nimi dzieje, ale raczej dla pozoru: męskie bitki, lekkie szajby, opowieści obozowe w gorącą noc.

Całość tutaj.

wtorek, 24 sierpnia 2010

Pierwsze od góry

Zasada doboru filmów na wyzwaniową listę była prosta: trzy najnowsze spośród tych, których jeszcze nie widziałam. Są to:

* The Hurt Locker. W pułapce wojny (2010)
* Za wszelką cenę (2005)
* Zakochany Szekspir (1999)

Chętnie też obejrzałabym coś z pierwszych lat przyznawania Oscarów, bo dół listy to dla mnie biała plama, ale wszystko zależy od dostępności.